W toalecie turyści potrafią zadać przeróżne pytania
Stoję przy pisuarze, obok turysta (robi to samo) i nagle pyta " to jak tam panie Marcinie się mieszka w Meksyku?" . Jakby zapytał np. "jak leci?" to jeszcze bym to uznał jako toaletowy small talk, ale takie pytanie?? To nawet przy ’dwójce' brakło by mi czasu żeby odpowiedzieć 😂
Jeszcze jedno z ostatnich dni, również w toalecie: wchodzi facet do damskiej i pyta: czy jest tu gdzies (przewodnik) Paulina ? Bo chcialem orzeszki kupic.. 🤣🤣🤦🏻♂
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz